Muszelki makaronowe nadziewane szpinakiem i trzema rodzajami serów. Jak dla nas była zbyt duża przewaga serów nad resztą, trochę za bardzo zapychające, ale ogólnie bardzo dobre.
Składniki:
15 makaronowych muszelek
1 łyżka i 1 łyżeczka oliwy extra vergine
1/3 cebuli, posiekanej w kosteczkę (pominęłam)
150 g szpinaku (świeżego lub mrożonego)
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
1/2 szklanki listków bazylii, posiekanych
80 g mozzarelli w kulce, posiekanej lub poszarpanej
30 g tartego sera Pecorino (Parmezanu, Manchego lub Cheddara)
100 g sera koziego pleśniowego (lub fety), rozdrobnionego
Wykonanie:
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (grzanie góra i dół). Dno naczynia żaroodpornego nacieramy oliwą extra vergine. Makaron muszelki wrzucamy na wrzącą, osoloną wodę i gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, mają być lekko twarde - al dente. Odcedzamy i skroplamy 1 łyżeczką oliwy extra vergine, delikatnie mieszamy i odstawiamy.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy extra vergine. Dodajemy cebulę ( u mnie czosnek), solimy, dusimy na małym ogniu przez około 6 minut, aż będzie szklista, mieszając od czasu do czasu. Dodajemy szpinak i mieszamy smażąc na małym ogniu przez 1 - 2 minuty, aż zwiędnie (mrożony szpinak wcześniej rozmrozić na sitku i odcisnąć z wody). Siekamy i doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy z bazylią. Mieszamy wszystkie trzy rodzaje sera w miseczce, doprawiamy solą i pieprzem.
Wybieramy 12 muszli (niektóre mogą się naderwać podczas gotowania) i wkładamy w nie farsz ze szpinaku oraz bazylii. Muszle dopełniamy mieszanką serów i układamy w naczyniu żaroodpornym. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 10 minut, następnie przełączamy piekarnik na funkcję grilla i pieczemy jeszcze przez 5 minut. Posypujemy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Smacznego:)